Śledztwo dwutorowe, we Wnykach i Lipowie

Znowu wszędzie czai się zło

Pokrzyk” Katarzyny Puzyńskiej to kolejna część sagi kryminalnej o mieszkańcach miejscowości Lipowo. W jedenastej odsłonie spotkamy ponownie znanych nam z poprzednich części bohaterów, ale znajdziemy tu też nowych, a nawet wychylimy nos poza wieś i pojedziemy do tej sąsiedniej, w poszukiwaniu nieruchomości do kupienia. Książka jak zawsze posiada dobrze zakrojoną akcję, w której tropy rzucane są oszczędnie, a wiele poczynań bohaterów myli nam szyki. Tytułowy Pokrzyk jest bardzo ciężki do wyjaśnienia i nie powinno zdradzać się na jego temat nic, co mogłoby zaburzyć odkrywanie tajemnicy zawartej w książce.

Weronika Podgórska wybiera się do sąsiedniej wsi Wnyki. Niezrażona dość sugestywną nazwą poszukuje w niej dworku, w którym mogłaby zamieszkać jej matka. Jeden nawet ma na oku, ale wszyscy mieszkańcy uciekają od niego w popłochu. Bohaterka słyszy historie, które uważa za element lokalnego folkloru, o małym chłopcu, którego ktoś w tym domu spalił żywcem, a teraz malec wraca, by się zemścić. Że w domu dzieją się niesamowite rzeczy, a klątwy rzucane są przez siły nieczyste na każdego, kto tylko przekroczy próg. Odporna na wiejskie plotki Weronika decyduje się wejść do środka, a to, co tam zobaczy przerazi ją na wskroś. Ucieknie z dworku z krzykiem, próbując racjonalizować sobie wydarzenia, które się w nim odegrały. Teraz jest zbyt rozbita psychicznie, ale po jakimś czasie zacznie wszystkie tropy składać w logiczną całość.

Lipowo zalewa się krwią

Leokadia i Julian Orłowscy, urocze, szanowane w miejscowości małżeństwo, postanawia wyprawić przyjęcie z okazji zbliżającej się sześćdziesiątej rocznicy ślubu. Zapraszają całą rodzinę, czekają na gości z dalekich stron. Weronika będzie zmuszona spotkać się z Mariuszem, byłym mężem, który przyjedzie z szacunku do starszych, których najbardziej lubił z całej rodziny. Nowakowski jako były policjant od początku zaczyna węszyć, wiecznie coś mu się nie podoba, czym wprawia bohaterkę w szał. Okaże się jednak, że od samego początku przeczucie go nie zmyliło – Leokadia i Julian umierają w tajemniczych okolicznościach. Niby wszystko wygląda jak zgony z przyczyn naturalnych, ale Mariusz ma na oku kilka osób, których zachowanie od momentu jego przyjazdu budziło w nim wątpliwości.

By rozwikłać zagadkę śmierci Orłowskich będziemy poniekąd zmuszeni do prowadzenia podwójnego śledztwa – sprawy sprzed ponad dwóch dekad i współczesnej – które tylko na pozór nie łączą się ze sobą. Wszystkie sytuacje odkryją przed mieszkańcami Lipowa prawdę o starszym małżeństwie, na którą najprawdopodobniej nie byli gotowi.People obraz autorstwa freepik – www.freepik.com

Book obraz autorstwa freepik - www.freepik.com