Modelka wśród owiec na Islandii

Niczego nie żałuje

Farma Heidy. Owce, islandzka wieś i naprawianie świata” (https://www.taniaksiazka.pl/farma-heidy-steinunn-sigur-240-ardottir-p-1288966.html) to historia opisana przez dziennikarza, Steinunna Sigurðardóttira, prywatnie przyjaciela tytułowej bohaterki. Heida Ásgeirsdottír miała przed sobą bardzo dobrze zapowiadającą się karierę modelki. Swoje pierwsze kroki stawiała na Islandii, ale wpływowa ciotka, która pracowała w agencji modelek w USA, głównie dla magazynu Elle, szybko zauważyła możliwości bratanicy i ściągnęła ją zaraz po szkole do Stanów. Heida, z początku zachwycona wielkomiejskim życiem, bardzo szybko zaczyna się nim nudzić. Nie rozumie życia na pokaz, zbędnego blichtru i wymuszania wyścigu szczurów, by być we wszystkim najpiękniejszym i najlepszym. Zmęczona konsumpcjonizmem postanawia powrócić tam, gdzie zarzekała się, że nigdy nie skończy – na farmę swoich rodziców, na południu wyspy.

Przez jakiś czas rodzina pracuje wspólnie, aż do czasów diagnozy jej taty, a potem szybkiej śmierci. Heida obecnie zarządza swoją farmą, a mama przybywa czasami, by jej pomóc. Jagnięta i psy pasterskie to jej codzienni towarzysze. Nie ma tu błysku fleszy, pięknych sukni i wystawnego życia. Jest człowiek, który żyje w zgodzie z przyrodą. Nie jest skora do zamążpójścia, nie chce też mieć dzieci. Obecnie ma w życiu inny cel, walkę o ekologię i ratunek dla ziemi. I jest w stanie sama stawiać czoła korporacjom.

Walka w słusznej sprawie

Książka zaczyna się od malowniczego opisu farmy, na której mieszka i pracuje bohaterka. Ljotarstadir leży w centralnej części Islandii, a bohaterka hoduje na ogromnych połaciach około 500 owiec. Poza elektryfikacją nie pozwoliła sobie na wiele udogodnień, bo stara się zachować metody kultywowane przez jej przodków (farmerstwo jest zajęciem przekazywanym z pokolenia na pokolenia od XII wieku!). W lokalnych mediach zasłynęła zacietrzewioną walką z firmą, która nieopodal jej gospodarstwa chciała postawić elektrownię wodną. Heida wyruszyła na krucjatę przeciwko korporacji, obarczając winą za zepsucie klimatu nie tylko ich, ale też lokalnych polityków i zwolenników łatwego zarobku. W bardzo szybkim tempie dostrzeżono jej działania, obecnie jest jedną z przedstawicielem Partii Zielonych i zajmuje się edukacją w zakresie ekologii. Rok walki z przeciwnikiem opisany w książce podzielony jest na pory roku, gdzie konkretne wydarzenia oznaczane są za pomocą zjawisk zachodzących w tym czasie w naturze.

Islandia należy do najczystszych krajów w Europie, a mimo wszystko Heida punktuje zaniedbania, które cały czas są w kraju wprowadzane. Za niedopuszczalne uważa import butelkowanej w plastik wody, podczas gdy bogate złoża naturalne wyspy najzwyczajniej w świecie się marnują. Zauważa palący problem odwrotu lodowców i efektu cieplarnianego, do którego przyczyniają się wszyscy, nawet ona. Historia Heidy jest niezwykle inspirującą opowieścią o tym, co naprawdę jest w życiu ważne.

Coffee obraz autorstwa freepik - www.freepik.com

Dwudziestolecie pracy zawodowej Jerzego Illga w ciekawej gawędzie

Wydawnictwo Znak i jego tajemnice

Mój znak. O noblistach, kabaretach, przyjaźniach, książkach, kobietach” to gawędziarska opowieść Jerzego Illga, wieloletniego redaktora naczelnego Wydawnictwa Znak. W książce zebrane zostały anegdoty, wydarzenia literackie oraz rzeczywistość i kondycja polskiej literatury okresu PRL-u. Optyka autora, za wszelką cenę broniącego wydawnictwa, zwłaszcza podczas stanu wojennego to arcyciekawa opowieść rzeka, odkrywająca przed czytelnikiem karty kulturalnej bohemy krakowskiej, która nie ma szans powrócić we współczesnym świecie.

Pomieszczenia pełne artystów i pisarzy, literatów znamienitych, siedzących w oparach dymu i absurdu systemu politycznego, który za wszelką cenę starają się omijać, nie popadając w szpony cenzury. Wydarzenia kulturalne, które Illg opisuje w książce są odtworzone z niewiarygodną precyzją, a przebogaty język, pełen metafor i plastycznych opisów sprawia, że czytelnik niemalże przenosi się do czasów sprzed trzech dekad i uczestniczy we wszystkim z bohaterami książki. Illg nie stroni od sarkazmu, chociażby w momencie, kiedy powołuje się na swoje zatrudnienie, które miało miejsce przez totalny przypadek. Nieustanny opór przeciwko władzy stawiał autora w sytuacji, w której uczelnia i inne miejsca pracy starały się wymusić na nim posłuszeństwo. Bezskutecznie. Pod swoje skrzydła przygarnie go ówczesny naczelny, Turowicz, który wskaże młodemu Illgowi drogę do obrony kultury przed reżimem. Ten odbierze lekcję i wyciągnie z niej wnioski.

Śmietanka kulturalna Krakowa


Wybitni współpracownicy, którzy po czasie stali się przyjaciółmi autora mają w publikacji swoje zaszczytne miejsce. Spotkamy ich podczas zebrania redakcyjnego, napijemy się po udanym dopuszczeniu tekstu do druku lub przeczytamy o wielkich mądrościach, o których rozprawiali. Na kartach powieści Illg zdradza szczegóły twórczości i życia prywatnego Czesława Miłosza, Ryszarda Kapuścińskiego i koleżanki od papieroska, Wisławy Szymborskiej. Wszyscy, skupieni wokół Sekcji Literackiej Klubu Katolickiego mieli bardzo ważną rolę do odegrania podczas stanu wojennego i, co znamienite, nie bali się represji ze strony władzy.

Kolejne rozdziały skupiają się na licznych podróżach, zawodowych i rodzinnych, a także działalności wydawniczego kabaretu, który miał swoje pięć minut na scenach krakowskich. Dodatkowo do publikacji załączona jest płyta DVD, na której znajdziemy ogromne archiwum fotograficzne, niepublikowane teksty wybitnych literatów, a także kilka niespodzianek filmowych. Płytę najlepiej obejrzeć po przeczytaniu książki.

Book obraz autorstwa freepik - www.freepik.com

Śledztwo dwutorowe, we Wnykach i Lipowie

Znowu wszędzie czai się zło

Pokrzyk” Katarzyny Puzyńskiej to kolejna część sagi kryminalnej o mieszkańcach miejscowości Lipowo. W jedenastej odsłonie spotkamy ponownie znanych nam z poprzednich części bohaterów, ale znajdziemy tu też nowych, a nawet wychylimy nos poza wieś i pojedziemy do tej sąsiedniej, w poszukiwaniu nieruchomości do kupienia. Książka jak zawsze posiada dobrze zakrojoną akcję, w której tropy rzucane są oszczędnie, a wiele poczynań bohaterów myli nam szyki. Tytułowy Pokrzyk jest bardzo ciężki do wyjaśnienia i nie powinno zdradzać się na jego temat nic, co mogłoby zaburzyć odkrywanie tajemnicy zawartej w książce.

Weronika Podgórska wybiera się do sąsiedniej wsi Wnyki. Niezrażona dość sugestywną nazwą poszukuje w niej dworku, w którym mogłaby zamieszkać jej matka. Jeden nawet ma na oku, ale wszyscy mieszkańcy uciekają od niego w popłochu. Bohaterka słyszy historie, które uważa za element lokalnego folkloru, o małym chłopcu, którego ktoś w tym domu spalił żywcem, a teraz malec wraca, by się zemścić. Że w domu dzieją się niesamowite rzeczy, a klątwy rzucane są przez siły nieczyste na każdego, kto tylko przekroczy próg. Odporna na wiejskie plotki Weronika decyduje się wejść do środka, a to, co tam zobaczy przerazi ją na wskroś. Ucieknie z dworku z krzykiem, próbując racjonalizować sobie wydarzenia, które się w nim odegrały. Teraz jest zbyt rozbita psychicznie, ale po jakimś czasie zacznie wszystkie tropy składać w logiczną całość.

Lipowo zalewa się krwią

Leokadia i Julian Orłowscy, urocze, szanowane w miejscowości małżeństwo, postanawia wyprawić przyjęcie z okazji zbliżającej się sześćdziesiątej rocznicy ślubu. Zapraszają całą rodzinę, czekają na gości z dalekich stron. Weronika będzie zmuszona spotkać się z Mariuszem, byłym mężem, który przyjedzie z szacunku do starszych, których najbardziej lubił z całej rodziny. Nowakowski jako były policjant od początku zaczyna węszyć, wiecznie coś mu się nie podoba, czym wprawia bohaterkę w szał. Okaże się jednak, że od samego początku przeczucie go nie zmyliło – Leokadia i Julian umierają w tajemniczych okolicznościach. Niby wszystko wygląda jak zgony z przyczyn naturalnych, ale Mariusz ma na oku kilka osób, których zachowanie od momentu jego przyjazdu budziło w nim wątpliwości.

By rozwikłać zagadkę śmierci Orłowskich będziemy poniekąd zmuszeni do prowadzenia podwójnego śledztwa – sprawy sprzed ponad dwóch dekad i współczesnej – które tylko na pozór nie łączą się ze sobą. Wszystkie sytuacje odkryją przed mieszkańcami Lipowa prawdę o starszym małżeństwie, na którą najprawdopodobniej nie byli gotowi.People obraz autorstwa freepik – www.freepik.com

Book obraz autorstwa freepik - www.freepik.com